Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> Po drugiej stronie wznoszenia

jeszcze wczoraj szybowałaś nad łąką

ćma stukająca o horyzont

nie było w tobie lęku

lecz światło zamglone

i wiele pytań

 

kwiaty już zwiędły nawet ten jedyny

który zabrałaś ze sobą

wznosiłaś się wyżej

nasączona błękitem

tu ciebie nie ma lecz nadal jesteś

 

nadszedł świt

mgła spowija myśli poświatą jutrzenki

rany i kapiącą krew

 

pośród wielu dróg wyschnięta rzeka

na spękanym dnie dostrzegasz ślady

uchroniła

nie pozwoliła utonąć

 

lecz popłynąć

też się nie dało

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Domi51 ponad rok temu
    Nie wiem co powiedzieć, mam dreszcze. Super to wszystko opisałeś. Łap 5 :)
  • Dekaos Dondi ponad rok temu
    Domi51↔Dzięki:)↔Pozdrawiam?:)
  • LaurazjanWolf ponad rok temu
    Przyznam, że nie jestem zwolennikiem poezji, ale jak to pisała Maggie Stiefvater: ,,Czytając wiersz nie należy zwracać uwagi na znaczenie słów, a jedynie na to, jak brzmią one razem". Jak dla mnie wszystko brzmi świetnie. Dobra robota! ;)
  • Dekaos Dondi ponad rok temu
    LaurazjanWolf↔Dzięki:)↔Właśnie. Trza raczej patrzeć na całość. czasami w różnych sensach:)
    Pozdrawiam?:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania