Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> Istota Urodzin

powiedz

czy w oddali widzisz świt

w rozkołysanych krwią przedsionkach serca

 

a jeśli bajkę na dobranoc

w okładkach z mgły

związanych wstążką tajemnicy wiatru

 

jeszcze nie milkną cienie

urodzinowych świeczek

tylko jakoś policzyć trudniej

 

idzie na burze

morda ciemnego cumulusa

błyskawicznie pożera kawałek tortu

 

dziecko

co tu robisz samo na łące

czemu masz zakrwawione dłonie

mimo to dostrzegasz lśnienie

w delikatności białego motyla

 

siadasz na ogromnych

prześwitujących skrzydłach

szumiących wahadłach

dobrych i złych chwil

 

nie wzbija się do lotu

chodzi jednak w okruszkach z brzasku

 

gdzie między kartkami szybuje czytanie

w napowietrznych dziurawych łódkach

wyrzeźbionych z tysiąca słów

w świecie płynnej przezroczystości

 

tam przemówiły ryby

lecz pająk bezwilgoci owada

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Hahaha XD! Bardzo udane wyżyny specyficznego, surrealnego humoru. Zaczyna się normalnie i spokojnie, ale od pewnego momentu, wydarzenia zaczynają obierać dziwny bieg. Taka przeplatanka normalności i dziwności.
    5, pozdrawiam :-)
  • Dekaos Dondi rok temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Normalnie się zaczyna? O! :~)↔Ciekawy koment:)↔Pozdrawiam:)
  • Dekaos Dondi, do słowa "rozkołysanych", a zaraz potem nagle zaczyna się dziwny, specyficzny świat XD.
  • Dekaos Dondi rok temu
    Piotrek P. 1988→Czyli tej ''normalności tak jakoś nie za dużo xd:)↔Pozdrawiam"_
  • D.E.M.O.N rok temu
    dla mnie horror :) próbuj dalej :)
  • Dekaos Dondi rok temu
    D.E.M.O.Nie↔Dzięki za słowa otuchy:)↔Pozdrawiam:)
  • DeDo🙂
    Zarówno istota książki, jak i urodzin... są do zaczytania❗
    Przepraszam, ale tę istotę - czytam bez dwóch ostatnich wersów, chociaż z pewnością mają niebagatelne znaczenie/inaczej nie byłoby ich/, a "mordę" na własny użytek - zastąpiłam innym słowami/, bo burzy mi tę cudowną lekkość/zwiewność.

    Nieustające🙂
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szuffi↔Dzięki:)↔Tyś prawo mieć, by czytać jak chcesz, a z "mordą" mnie pokusiło, by mniej nudno było🙂
    A jakim zastąpiłaś? 🙂↔Pozdrawiam:)
  • DeDuś🙂
    Oczami wyobraźni... widzę, jak się turlasz 😂
    'posępne oblicze cumulusa', 'złowrogi ciemny cumulus'.
    Zapomniałam napisać, że smutek/a tak odebrałam Twój wiersz/ wcale nie musi być pozbawiany lekkości/zwiewności.

    Nieustające
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szyfladuś🙂↔Dzięki:)↔Przecież, że nie musi. A gdzie tam!
    'posępne oblicze cumulusa', 'złowrogi ciemny cumulus'.→ładnie to tak straszyć?
    ''.. widzę, jak się turlasz ''→zainspirowałaś mnie do tekstu.😂
  • DeDo😂
    ... aż przebieram nogami z niecierpliwością.
  • Dekaos Dondi rok temu
    ... do szufflady↔Póki co, coś mi świta, ale nie wiem, jak napisać😂
  • DeDo😂... no nie kokietuj 😂
  • Dekaos Dondi rok temu
    😂jak bym śmiał kokietować / skąd ta rezolutna mowa / nie mogę tak gadać / bo mój paluszek przyskrzyni szuflada😂
  • DeDo😂😂😂😂😂

    bez obawy nic nie zmiażdży
    ani większa ani mała
    wszystko leży w wyobraźni
    ona wszak tak na nas działa

    ***
    turlaj się Wać Pan czekam cierpliwie
    na obiecane twoje turlanki
    ale nie zwlekaj... bo jesień minie
    i trzeba będzie odkurzyć sanki

    Nieustające😂
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szuf↔Zatem uspokojony wielce i piszę chętnie, że...
    jam biedny, nie mam sanek w chałupie
    lecz w razie śniegów
    będę zjeżdżać na... czym się da😂
  • DeDo😂😂😂
    To może choćby, jakieś plastikowe jabłuszko w promocyjnej cenie... zawsze to jakaś izolacja, żeby zminimalizować bezpośrednie tarcie i uniknąć przemoczenia... tudzież innych konsekwencji.
    Tylko nie próbuj tłumaczyć się tym, że plastikowe drzazgi bybają bardziej bolesnymi od tych "drzewnianych" 😂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania