Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> Błękitny Werniks

Najdroższa.

Masz oczy matki głupich,

lecz zielone spojrzenie,

niewątpliwie temu przeczy,

gdy w źrenicach zakwita pytanie.

  

W nim niebo tak nisko,

że kwiaty płatkami

malują modlitwy,

a łyżeczką dziegciu

jest przytłaczająca klaustrofobia.

 

Właśnie ją rozszarpujesz.

Na więcej kawałków,

niż ma części składowych.

 

Wychodzisz na zewnątrz

w wyobrażeniu motyla.

Dlatego szkicuję twój portret,

pożegnalną paletą barw.

 

Zabezpieczam werniksem.

 

Chociaż siedzisz w oddaleniu,

masz trudności z oddychaniem.

 

Dlatego robię dziurę w płótnie.

Poprzez postrzępioną szyję,

widzę twój niezłomny wzrok.

Nabierasz powietrza.

  

Rozumiem.

Skoro musisz.

 

Tylko proszę

pofruń nad przepaścią.

Wiem, że potrafisz.

 

Pamiętasz?

Brałaś lekcję od aniołów,

kiedy śniłaś o lataniu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • rozwiazanie 10 miesięcy temu
    ?Dziura w płótnie na wysokości gardła jest dosyć stresująca.:)) Wiersz bardzo udany.↔Pozdrawiam:))?
  • Dekaos Dondi 10 miesięcy temu
    Rozwiazanie↔Dzięki:)↔No zapewne, nie należy do chcianych, ale czasami trza:)↔Pozdrawiam:)
  • Wrotycz 10 miesięcy temu
    Jakby, Dedusiu, o kobiecie, której respirator nie pomógł lub tracheotomia.
    Jest już pokryta błękitnym werniksem.
    Wrażliwy, smutny, piękny wiersz.
    5.
  • Dekaos Dondi 10 miesięcy temu
    Wrotyś↔Dzięki:)↔Dzięki za takie spojrzenie, bliskie mojemu:)↔Pozdrawiam:)
  • Bożena Joanna 10 miesięcy temu
    Werniks ma chronić barwy, zwykle je przyciemnia, dziurawe płótno niczym tracheotomia nie uratuje kobiety. Uleci w zaświaty, tam gdzie anioły. Ludzka bezsilność w pojedynku z nieznanym do końca wirusem.
    Pozdrowienia!
  • Dekaos Dondi 10 miesięcy temu
    Bożeno Joanno↔Dzięki:)↔Jednakowoż różnie to być może:)↔Pozdrawiam:)
  • Cicho_sza 10 miesięcy temu
    DeDo, malowanie pożegnalnego obrazu i próba 'zabezpieczenia' wspomnień o kobiecie, która odchodzi, może nawet umiera. Dałeś tu taką drżącą emocję w literach, płocha ona jak kropla rosy na źdźble. I mnie to gra, choć smutną melodię. Pozdrówka
  • Dekaos Dondi 10 miesięcy temu
    Cichońka↔Dzięki:)↔Za↔''płocha ona jak kropla rosy na źdźble''→też:)↔Pozdrawiam:)
  • Piotrek P. 1988 10 miesięcy temu
    I kolejna szalona wizja.
    ? ? ? ? ?, pozdrawiam ?
  • Dekaos Dondi 10 miesięcy temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki za "szaloną"↔Pozdrawiam:)?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania