Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> *** Muzyka Łąki

           ---?/––

w kołysce z pięciolinii

na łące gdzie okno świtu

budzi źrenicą rosy nuty uśpione jutrzenką

leciutko

   

zaspane krzyżyki bemole

płyną w komnacie ze snu

łódką

 

kołysane muzyki

powiewem

   

gdzie klucz wiolinowy

drzwi do kwitnienia brzmień otwiera

czas wstawać maluchy kochane

założę wam kubraczki z dźwięków

   

delikatne przeplatane

cierniem i niebem

     

już na każdym kwiatku inny instrument rozkwita

dźwięków przebudzonych

płyną niczym strumień

    

drzewa wokół szumią

ton nadają

wysoko w białych chmurach rytm

  

pulsuje

  

na horyzoncie pan dyrygent

ma w opiece łąkowy koncert

  

tylko dzwonków

nagle nie słychać

są nadal w muzyce

lecz tuli je cisza

  

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Pobóg Welebor 3 miesiące temu
    Na łące, gdzie okno świtu budzi źrenicą rosy – piękne.
    Po tytule już było wiadomo, że będzie fajnie.
    Pozdrawiam 🙂
    Kwitnienie brzmień też extra, brzęczymuszki i inne pszczółki 😊
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Pobóg Welebor↔Dzięki:)↔Ano jakoś tak się napisało↔Pozdrawiam 😊:)
  • rozwiazanie 3 miesiące temu
    Koncert na przebudzenie, którego nie należy przegapić na dobry początek dnia.5. Pozdrawiam 🙂
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Rozwiazanie↔Dzięki:)↔Adyć, miło mi, że nie można przegapić ↔Pozdrawiam😊:)
  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Piękna i atrakcyjna ta łąka!
    Pozdrowienia!
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Bożena Joanna↔Dzięki:)↔Hmm... też sądzę podobnie↔Pozdrawiam 😊:)
  • Poncki 3 miesiące temu
    Ciekawostkę Ci ołowiem. Ostatnio spałem pod gołym niebem, praktycznie w lesie. W pewnym momencie, tuż przed wschodem słońca (co by się zgadzało z jutrzenka ale nie zwrociłem uwagi czy było widać. ..tak przegapiłem wschód na który czekałem) cos zaczęło brzęczeć. Ale nie tak, że coś koło mnie. Zaczął jednostajnym niskim tonem, w tym samym praktycznie momencie, brzenczeć cały las. Tak jakby z szatni wypuścili nagle cały tabun leśnych gwarnych sprzątaczek. Trwało to jakiś czas po czym ucichło.

    To było niesamowicie elektryzujące uczucie, mieć możliwość uczestnictwa w tak wyjątkowej porannej schadzce.
  • Poncki 3 miesiące temu
    Opowiem *
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Poncki↔Dzięki:)↔Może to duszki leśne, co raz na 1000lat wychodzą, a Tyś akurat akurat znalazł się w takim miejscu i czasie. Faktycznie. Ciekawie wrażenie musiało być😊
    Kiedyś wpatrywałem się w niebo i widziałem tyci gwiazdki w układach chaotycznych.
    Wyskakiwały gdziekolwiek i szybko znikały.
    W pewnym momencie, stworzyły niewielki okrąg, co się obracał.
    Trwało to też kilka sekund. Zapewne przewidzenie jakieś↔Pozdrawiam😊:)
  • szopciuszek 3 miesiące temu
    Takie piękne, delikatne, zwiewne. Końcówka bardzo Twoja, taka ociupineczkę przewrotna, ale cały czas w klimacie. I właśnie klimat bardzo do mnie przemawia. Poza tym wszystko to widzę w głowie :)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Szopciuszkowa↔Dzięki:)↔Cieszę się, że widziałaś w głowie. Tak też często mam, gdy tekst się wgryzie w wyobraźnię.↔Pozdrawiam😊:)
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    Bardzo melodyjnie…:)
    Balansujesz obrazami i układasz z nich muzykę.
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    O!↔M.L się objawił pod tekstem mym:)↔Dzięki i miło mi:)😊:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania