Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> Rozsեɑղíҽ

Obdarzyłam  ciebie prawdziwą miłością,

byś lepiej zrozumiał sens współistnienia.

Często otwierałam się przed tobą zupełnie,

lecz ty splugawiłeś nasze uczucie w kloace  zła.

Za moim pośrednictwem zniszczyłeś wielu ludzi,

bez możliwości naprawienia czegokolwiek.

 

Przyznaję. Też jestem za to odpowiedzialna,

w znaczącym stopniu, bo tak bardzo kochałam.

Ty raniłeś, lecz ja nie chciałam ranić ciebie.

W końcu przyszło dokonać wyboru.

Wyostrzyłam zmysły. To nie mogło tak dłużej trwać.

Za dużo wyrządzonych krzywd.

 

Przejrzałam przez mgłę zauroczenia,

w którą mnie spowiłeś, za moim przyzwoleniem.

Zaproponowałam popłynięcie łódką.

Niczego nie podejrzewałeś.

Pogoda się radykalnie pogorszyła.

Niebo zasłoniły ciemne chmury. Rozszalała się burza.

A zatem zgodnie z tym, co przewidziałam.

 

Fale targały nami jak łupinką orzecha.

Strach w twoich oczach, był jaśniejszy od światła błyskawic.

Wypadłeś z łódki, lecz ostatkiem sił, tuliłeś mnie mocno,

już tylko jedną dłonią.

Czerwoną smugę ciebie, zmyła  ze mnie woda.

Byłam twoją brzytwą.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • MartynaM 4 miesiące temu
    Kazdy z nas nosi w sobie taką brzytwę, którą zabija siebie... a co później?
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    MartynaM↔Dzięki za inne, jednoosobowe spojrzenie, co do treści. Tak też można zrozumieć:)
    A co później. W sensie końca i... początku, to ów za mgłą tajemnicy?:)
  • MartynaM 4 miesiące temu
    Dekaos Dondi, bo jak zabić źródło zła, skoro skalało się i siebie... przecież to zostaje. Chyba?
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    MartynaM↔Trza by doprowadzić do wyschnięcia źródła, jakimiś czynnikami, co temu podołają.
    Nie złymi. Przeciwnymi i bez kamieni... ?:)
  • MartynaM 4 miesiące temu
    Dekaos Dondi, Syzyf też myślał, że uda mu się wtoczyc ten kamień...
  • Piotrek P. 1988 4 miesiące temu
    Fajne, zaskakująco zakończone opowiadanie w formie wiersza ?

    ⭐️ ⭐️ ⭐️ ⭐️ ⭐️, pozdrawiam ? ?
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki za ozdobniki, też:)↔No może faktycznie zakończenie, takie trochę jest:)
    Pozdrawiam?:)
  • rozwiazanie 4 miesiące temu
    „Fale targały nami jak łupinką orzecha.
    Strach w twoich oczach, był jaśniejszy od światła błyskawic.
    Wypadłeś z łódki, lecz ostatkiem sił, tuliłeś mnie mocno,” ładny fragment. Pozdrawiam ?
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Rozwiazanie↔Dzięki:)↔Czasami piszę trochę dziwnie, acz świadomie tak↔Pozdrawiam?:)
  • Trzy Cztery 4 miesiące temu
    Trochę zmieniłabym zakończenie. Masz tak:

    Wypadłeś z łódki, lecz ostatkiem sił, tuliłeś mnie mocno,
    już tylko jedną dłonią.
    Czerwoną smugę ciebie, zmyła ze mnie woda.
    Byłam twoją brzytwą.

    A mógłbyś skrócić:

    Wypadłeś z łódki, lecz ostatkiem sił...

    Czerwoną smugę zmyła ze mnie woda.
    Byłam twoją brzytwą.

    Sztucznie i dziwnie brzmi 'tulenie kogoś jedną dłonią, a juz w ogóle - kaskadersko, po samotnym wypadnięciu z łódki. No i "czerwona smuga ciebie" jest słaba.
    Zawieszenie opowieści w chwili wypadnięcia z łódki, a później dramatyczna, krótka puenta - tak by było mocniej.

    Ale - wiadomo - to Twój wiersz.

    (Myślę też, że po takim skróceniu żyleta jako ostra babeczka bardziej jest tu widoczna obok zwykłego ostrza brzytwy).
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    TrzyCztery↔Dzięki:)↔Chociaż brzytwa jest metaforyczna, to samo jej złapanie, już nie. Tulić (chwytać)ową jedną ręką, to całkiem dla tonącego możebne. Wyobraziłem sobie, jak wysuwa się z dłoni, pozostawiając na ostrzu, czerwoną smugę. Natomiast nie lubię słowa: żyleta. Brzytwa jest dla mnie bardziej ostra.
    Wiesz, że lubię pisać... dziwnie:)↔Ale za sugestię dziękuję.
    Ostatnio poprawiłem wiersz, według Cię↔Pozdrawiam?:)
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Koniec zagadkowy, zaś początek zwyczajowy - wielka miłość i albo zgliszcza, albo ognik do końca.

    Zaskakujący wiersz ??
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Szpilko↔Dzięki:)↔Ano właśnie. Gdyby człek widział przyszłość, to być może, by ją zmienił.
    Bo przeszłość, to już musztarda, po cukierku:)↔Pozdrawiam?:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania