Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> Przezroczystość Wiatru

gdy zlęknione szybowały o poranku

w białych mgłach

tulących świt

rozedrgany obraz jutrzenki

był ledwo widoczny

 

przezroczysta noc

unosiła się nisko na łąką

kryjąc przesłanie

ciemnej strony księżyca

  

dlatego odczuwały niepokój

krążąc nad koronami drzew

prosząc wiatr o niezwątpienie

w unoszeniu zwyczajnych spraw

  

z końcem dla początku bez końca

w wietrznym przemijaniu

niekończących się chwil

  

gdy tu przeminą

już te same nie wrócą

bo tak bywa że los oddali

 

a ty głupi nie wiesz

początek cierpienia

czy właśnie ocalił

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Pobóg Welebor 4 miesiące temu
    Zawsze powtarzam, że jesteś genialny, i podtrzymuję. Cudo! Już tytuł... Ptaki które cieniami tylko, i my, którzy rozpadniemy się na ptaki u progu niewiadomego ?
    Pozdrawiam ?
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Pobóg Welebor↔Dzięki:)↔Ciekawe skojarzenie z tymi... ptakami:)↔Pozdrawiam?:)
  • Piotrek P. 1988 4 miesiące temu
    Klimatyczny i inspirujący wiersz.

    ⭐️ ⭐️ ⭐️ ⭐️ ⭐️, pozdrawiam ? ? ✨
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki, za ozdobniki też:)↔Pozdrawiam?:)
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Oj tak, tak, często z cierpienia szczęście się wykluwa, a wiatr wcale nie jest taki przezroczysty, gdy piasek Sahary niesie np ?

    Wieczne przmijanie? Aksolotl tak łatwo nie przemija, nich no tylko człowiek odkryje ten mechanizm:

    https://www.bryk.pl/artykul/wiecznie-usmiechniety-plaz-potrafi-zregenerowac-swoj-mozg-jak-on-to-robi

    Wiersz ciekawy ?
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Szpilko↔Dzięki:)↔Przeczytałem uśmiechnięty:)↔No faktycznie, gdyby można możliwości uśmiechniętego wiecznie, przenieś na ludzi, to kto wie... :)↔Pozdrawiam?:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania