Pokaż listęUkryj listę

Wiieeersz <*> Poeta i Wena

 

usiadł poeta usiadł

nie wie czy pisać czy siusiać

bo jednak gdy pęcherz dusi

na rymach trudno się skupić

 

albo na jakiś przerzutniach

średniówkach czy nie za krótka

wtem wizje ma głowa struta

to wenie chce się dziś siusiać

 

poeta więc myśli cwanie

na muszlę ją wnet posadzę

nie sprawdził jednak rozmiaru

płacze on teraz pomału

 

gdyż wena cała się skryła

przytula ją kanaliza

poecie choć nie chce siusiać

do wiersza daleko mu tam

bo w głowie już nic słychać

jak tu bez weny ma pisać

 

*

poeto znasz bajki morał

powtórka gafy od wczoraj

uszanuj nie kładź tam wenę

bo znowu porzuci ciebie

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Wesołe i oryginalne, 📝 📝 📝 📝 📝, pozdrawiam :-)
    oraz zapraszam do zobaczenia, co nowego
    ostatnio znalazło się u mnie. :-)
  • Dekaos Dondi rok temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Za wesołe i oryginalne. Oczywiście zajrzę pod Twój tekst:)↔Pozdrawiam:)
  • Paweł Beer rok temu
    Jak tak można wenę potraktować! Może jakiś pracowniki oczyszczalni ścieków jest poetą i wenę znajdzie gdzieś tam w odmętach:) Hi hi Dobre to, co napisałeś
  • Dekaos Dondi rok temu
    Pawle Beer↔Dzięki:)↔Ano. Słuszne przypuszczenie Twoje, ze szczyptą nadziei.
    Może faktycznie, gdzieś w odmętach. Jeszcze nic straconego:)↔Pozdrawiam:)
  • Trzy Cztery rok temu
    Dekaosie, pomyliłeś Wenę z chomikiem? Wena nie daje sobą tak manipulować. Gdyby można ją było wsadzać, czy usadzać, gdzie się chce, trzymałbyś ją w kieszeni kamizelki zawieszonej na oparciu komputerowego krzesła. Wkładałbyś kamizelkę, zasiadał do komputera, i mówił:
    - No, Weno! Do roboty! Mam chwilkę, to napiszemy wierszydło!
    Tymczasem:
    - Ale to nie tak... - mówi nieśmiało rudawy chomik, wystawiając pyszczek z kieszeni. - Nie pamiętasz? Nazwałeś mnie kiedyś Maciuś...
  • Dekaos Dondi rok temu
    Trzy Cztery↔Dzięki:)↔Twój koment,lepszy od wiersza:))↔Aż się uśmiechnąłem ponad radość:)
    Gdy byłem malusim, to miałem chomika i nosiłem w kieszeni. Tylko mój nie umiał mówić:))↔Pozdrawiam:)
  • Ludzie pisują na sedesach, byle mieć ręce wtedy czyste, czasem właśnie tam przytula wena - pewnie wychodzi z kanalizacji. "Gdy siedzę sobie w kiblu, spuszczone gacie, zamykam sobie wtedy oczy, obmyślam nowy plan" - jedni plan a inny rozdziały powieści.
  • Dekaos Dondi rok temu
    Yanko↔Dzięki:)↔Czasami faktyczne w tej sytuacji życiowej, jakiś pomysł do głowy przyjdzie:)↔Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania