- Wiieeersz <*> Uśmiech pomimo... Wiersz
- Wiieeersz <*> Dᴜʀsᴢʟᴀᴋ
- Wiieeersz <*> Cʏᴄᴋᴏᴄʜᴀᴏs
- Wiieeersz <*> Zᴀᴛʀᴢʏᴍᴀɴɪᴇ
- Wiieeersz <*> Nᴀᴘʀᴀᴡɪᴀᴄᴢᴇ Oᴊᴄᴢʏᴢɴʏ – Wieeersz
- Wiieeersz <*> Pᴀᴜᴢᴀ
- Wiieeersz <*> LƁղR↔91↔Ƥíօsҽղƙɑ Ƙsíężყϲօաɑ
- Wiieeersz <*> Wesoły Taniec
- Wiieeersz <*> Istota Urodzin
- Wiieeersz <*>Տƙɾóեƙí ⱮყśƖօաҽ
- Wiieeersz <*> ՏzuƖɑƖɑ ՏzɑszɑƖɑ
- Wiieeersz <*> ⱮҽեɑƖօաҽ Ƙաíɑեყ
- Wiieeersz <*> Skunks
- Wiieeersz <*> ƝɑժɑƖ Cɑłɑ Ƥíօsҽղƙɑ
- Wiieeersz <*> Zawiść i Pogarda
- Wiieeersz <*> L a l ƙ o ɳ
- Wiieeersz <*> Ƭɾմsƙɑաƙօաҽ Ɱoɾzҽ
- Wiieeersz <*> Ⱳҽsօłҽ Ƭɾմթϲíօszƙí
- Wiieeersz <*> Poeta i Wena
- Wiieeersz <*> Տեruktury
- Wiieeersz <*> Ҽϲհɑ Ƭҽɑեɾմ
- Wiieeersz <*> 1.Ȥ Ƙմɾ Ƭɾzყ Ɓყƙí 2.Wahadełko
- Wiieeersz <*> Śliɱɑczeƙ...
- Wiieeersz <*> Światłokop
- Wiieeersz <*> Na Krawędzi Przebudzenia
- Wiieeersz <*> Stado
- Wiieeersz <*> Opowijskie ↔Usie * Siusie
- Wiieeersz <*> Źʀᴇɴɪᴄᴇ Sᴛʀʏᴄʜᴜ
- Wiieeersz <*> Mikołajowy Sᴍᴏᴋ
- Wiieeersz <*> Iɴɴʏ Śᴘɪᴇᴡ
- Wiieeersz <*> Mᴀʟᴀʀᴢ
- Wiieeersz <*> Cieszɱʯ się i Rɑɗʋjɱʯ
- Wiieeersz <*> Żʯczeɳiɑ
- Wiieeersz <*> LBnR↔92↔Mechaniczna Powieka
- Wiieeersz <*> Ta Nowʮ Roƙ *** Pɾzeczʮtɑj ɱƞie, proszę
- Wiieeersz <*> Nowoɾoczɳe Ptʯsie i Mɾoczɳe Luɗʯ
- Wiieeersz <*> Ƈzყżҍყʍ ʍҽᴊ ժմszყ...
- Wiieeersz <*> Wɳętɾze Mʋzʯƙi
- Wiieeersz <*> Ƭoɾե Ʋɾoժzíղoաყ
- Wiieeersz <*> Hej! Jestem tu, w grobie
- Wiieeersz <*> Ƥɾzყsեɑń, tɑƙ ϲzყ Ӏղɑϲzҽj
- Wiieeersz <*> Postanowienie Poprawy
- Wiieeersz <*> Dziergała Bᴀʙᴄɪᴀ Sᴡᴇᴛᴇʀᴇᴋ
- Wiieeersz <*> Motylkowiec...
- Wiieeersz <*> Տմϲհɑ ƘɾoթƖɑ
- Wiieeersz <*> Błękitny Werniks
- Wiieeersz <*> Տzʍɑϲíɑղa lɑƖƙa
- Wiieeersz <*> Ơթoաí – Portal Pełen Miłości²
- Wiieeersz <*> Łzy płyną obok twojej twarzy
- Wiieeersz <*> LBnR↔93↔Zimowa Kołysenka
- Wiieeersz <*> Szelest wzroku na obrzeżach źrenic
- Wiieeersz <*> ⱲɑƖҽղեყղƙí↔Ⱳ թҽաղყʍ oցɾóժƙմ...
- Wiieeersz <*> Ręƙɑ ա ղoϲղíƙմ
- Wiieeersz <*> Pʀᴢᴇɪɴᴀᴄᴢᴇɴɪᴇ
- Wiieeersz <*> Ɗɑեɑ ƤɑƖíղժɾoʍoաɑ
- Wiieeersz <*> Śղíҽղíҽ
- Wiieeersz <*> putinozaur
- Wiieeersz <*> ƝɑʍɑƖoաɑć...
- Wiieeersz <*> Opowijskie... mniam mniam mniam...
- Wiieeersz <*> Ⱳíęƙszҽ Տłօńϲҽ
- Wiieeersz <*> Scɦʮłeƙ
- Wiieeersz <*> Dylemat / Zwrot / Łódka
- Wiieeersz <*> Ƥɾzҽϲíąցɑղíҽ Ⱳíosղყ
- Wiieeersz <*> Utracjuszka
- Wiieeersz <*> chyba czubkiem nie psychiatrą jest
- Wiieeersz <*> Foto Zabawa * 4 * Umlomo we cosmic
- Wiieeersz <*> Fᴏᴛᴏ Zᴀʙᴀᴡᴀ↔4↔Kʀóᴄɪᴀᴋɪ Gᴜᴢɪᴋᴏᴡᴇ
- Wiieeersz <*> Hoɾʯzoɳt Pioseɳƙi
- Wiieeersz <*> LƁղR↔95↔Ɱմϲհɑ í Ƥɑjąƙ
- Wiieeersz <*> Nɑtʋɾɑlɳość
- Wiieeersz <*> Dʀᴇᴡɴɪᴀɴʏ Dɪᴀᴍᴇɴᴛ
- Wiieeersz <*> Dobry Zajączek
- Wiieeersz <*> Oᴄᴢᴇᴋɪᴡᴀɴɪᴇ
- Wiieeersz <*> Śաíɑեłɑ Horyzontu
- Wiieeersz <*> O ƤɑƖմszƙoաҽj í Տzթoղƙմ
- Wiieeersz <*> Ƭҽղ Rozƙօszղყ ƁóƖ
- Wiieeersz <*> Wioseɳɳʯ Dzień Łąƙi
- Wiieeersz <*> LBnR↔96↔IsíեհաɑƖɑʍҍízɑ
- Wiieeersz <*> Ȥɑƙoϲհɑղɑ Ⱳíҽɾzҍɑ
- Wiieeersz <*> Zgroza! Normalnie słów brakuje, na to wszystko!
- Wiieeersz <*> Sᴋʀᴀᴡᴋɪ Tᴇᴋsᴛᴏᴡᴇ
- Wiieeersz <*> Ɲɑʍíęեղყ Ɠoɾąϲყ Rożҽղ
- Wiieeersz <*> ƘƖɑեƙɑ...
- Wiieeersz <*> Bᴀɢɴᴇᴢᴊᴀ
- Wiieeersz <*> Ȥ աłóϲzƙí Poezji...
- Wiieeersz <*> Fʀʏᴡᴏʟɴᴇ Pʀᴢʏʙᴏʀʏ Sᴢᴋᴏʟɴᴇ
- Wiieeersz <*> Foto – Zabawa ↔5↔Bajka o Skrzydlatym Misiu
- Wiieeersz <*> Podpowiedź / Spełnienie
- Wiieeersz <*> Zᴇᴡ Patriotyczny
- Wiieeersz <*> Schody
- Wiieeersz <*> Płoɱieɳɳo Mɾoźɳʯ Tan
- Wiieeersz <*> Kwiateczka, Rzodkiewka i Reszta
- Wiieeersz <*> LƁղR↔97↔Ƭɾíoҍɾɑz
- Wiieeersz <*> Moje Dziecko
- Wiieeersz <*> Jմż Ɲíҽ Ɓęժzíҽsz Ҽϲհҽʍ Ɱoíʍ
- Wiieeersz <*> Rozwarstwienie
- Wiieeersz <*> Uczciwy Polityk
- Wiieeersz <*> Kromka Nieba
- Wiieeersz <*> Cisza deszczowej ulicy
- Wiieeersz <*> Miɠotɑɳie Szɑɳs
- Wiieeersz <*> Cmentarne Zaślubiny
- Wiieeersz <*> Ramka
- Wiieeersz <*> 1. Rozeɗɾɠɑɳie 2. Pɾzewiɗzeɳie
- Wiieeersz <*> O Lewaku i Prawaku
- Wiieeersz <*> Powrót?
- Wiieeersz <*> Istota Sekwencji
- Wiieeersz <*> *** Muzyka Łąki
- Wiieeersz <*> Jakżem Zbłąkany w Mej Duszy Splocie
- Wiieeersz <*> Istota Biblioteki
- Wiieeersz <*> Ƈհɑեƙɑ
- Wiieeersz <*> ȤƖoժoաɑϲíɑłɑ Łɑաƙɑ
- Wiieeersz <*> Ƭɾzყƙɾoեƙɑ
- Wiieeersz <*> Tekst
- Wiieeersz <*> Ɑƒíɾʍɑϲjɑ
- Wiieeersz <*> Ƥoҽեɑ í Siusianie
- Wiieeersz <*> Czɑsozʍíҽɾzϲհ
- Wiieeersz <*> Ɲíҽթҽաղość
- Wiieeersz <*> Czɑsoҍíҽց
- Wiieeersz <*> Ɲíҽҍoաíɑղƙí
- Wiieeersz <*> ⱲყƖíϲzɑղƙí
- Wiieeersz <*> Zmarnotrawienie / Blizny
- Wiieeersz <*> Zɑƙoϲհɑղყ ŚաíҽեƖíƙ
- Wiieeersz <*> Ⱳzցɑɾժzoղყ Oաoϲ
- Wiieeersz <*> Napowietrzni
- Wiieeersz <*> Rozsեɑղíҽ
- Wiieeersz <*> Przezroczystość Wiatru
- Wiieeersz <*> Trójzło
- Wiieeersz <*>Ƥɾzҽɾաɑղყ Rყsմղҽƙ
- Wiieeersz <*> LBnR↔99↔Kasztanowe Ludziki
- Wiieeersz <*> Trójtekst
- Wiieeersz <*> Bɑjƙɑ o Dziewczʮƞce i Nieɗźwieɗzicʮ
- Wiieeersz <*> Dziewczę
- Wiieeersz <*> Trójtekst↔2
- Wiieeersz <*> Pryzmatowy obraz
- Wiieeersz <*> Ɑżմɾoաɑ Śϲíɑղɑ
- Wiieeersz <*> Ożywcza Trumna
- Wiieeersz – LBnR↔100↔Gdy patrzysz na wiatr...
- Wiieeersz <*> Ɲíҽմsեɑᴊąϲɑ ƤƖҽϲíoղƙɑ
- Wiieeersz <*> Տƙɾzყթí ղɑ ժɑϲհմ
- Wiieeersz <*> Żҽҍყʍ ϲհoϲíɑż մʍíɑł
- Wiieeersz <*> Uwierzyć w Skowronka
- Wiieeersz <*> Nɑ Zieloƞʮɱ Pɾoɱieƞiu
- Wiieeersz <*> Ƭҽղ Cudowny Տɑɾƙɑzʍ
- Wiieeersz <*> Ƙաҽsեíɑ Տթoᴊɾzҽղíɑ
- Wiieeersz <*> Kłębυʂȥҽƙ
- Wiieeersz <*> Ƥoաɑҍղყ Ɗíɑҍҽłҽƙ
- Wiieeersz <*> Mαloωαηε Σchα
- Wiieeersz <*> Ƥíęć ʍɑłყϲհ ƤɑƖմszƙóա
- Wiieeersz <*> O ᗰikołaju
- Wiieeersz <*> Ja, grzesznik
- Wiieeersz <*> Śϲíҽżƙo...
- Wiieeersz <*> Lմsեɾo ŚƖɑժóա
- Wiieeersz <*> Sernik był chory...
- Wiieeersz <*> Noworoczna Łąka
- Wiieeersz <*> Ɲíҽzɑեɾzყʍɑղíҽ
- Wiieeersz <*> Ballada o ᗰISIᑌ
- Wiieeersz <*> Konstelacja
- Wiieeersz <*> Napalona Świeczka
- Wiieeersz *** Coś tam spadło z wielkim hukiem
- Wiieeersz *** Spektakl na Niebie
- Wiieeersz <*> Nie przegapić chwil spadania
- Wiieeersz <*> Opkorybek... i inne
- Wiieeersz <*> ⱲąեթƖíաɑ ՏҽƖҽƙեყաղօść ƘɑɾմzҽƖí
- Wiieeersz <*> Spotkanie
- Wiieeersz <*> 1. Zamknięte Okno 2. Uwierzyć Piosence
- Wiieeersz <*> Zapętlenie
- Wiieeersz <*> Wokół pieczenia Chleba
- Wiieeersz <*> Ha, ha
- Wiieeersz <*> Po drugiej stronie wznoszenia
- Wiieeersz <*> Z okazji Dnia Kobiet
- Wiieeersz <*> Niereformowalny Obrażacz
- Wiieeersz <*> Ɗɾzաí Ƙմƙíҽłƙօաe
- Wiieeersz <*> ƤƖҽϲíoղƙɑ – 3 / Ƥɾośbɑ z Ɲíҽҍɑ
- Wiieeersz <*> Przeminąć Czas
- Wiieeersz <*> Urokliwa Wiosna – tanka
- Wiieeersz <*> 1. Ƈհíϲհoե ƘƖҽթsყժɾყ / 2. Kiedy powrócisz wietrze zbłąkany
- Wiieeersz <*> Na końcu Ogrodu
- Wiieeersz <*> Razem z Nimi
- Wiieeersz <*> Pod Płaszczem Ƭҽɑեɾմ
- Wiieeersz <*> Syrop ƘƖoղoաo-ƬɾoƖƖoաყ – Wiersz
- Wiieeersz <*> Szkarłatna
- Wiieeersz <*> Szelest wzroku na obrzeżach źrenic
- Wiieeersz <*> Wybawiciel
- Wiieeersz <*> Rzucam słowa na wiatr...
- Wiieeersz <*> Szkicować
- Wiieeersz <*> Cieszył ją taki ogród
- Wiieeersz→LBnR↔104↔Pofrunę nad Durniami
- Wiieeersz <*> Ptasio
- Wiieeersz <*> Ɱմzყƙɑ Տƙɾzყժҽł
- Wiieeersz <*> Uwięziony w Wierszu
- Wiieeersz <*> Kartko...
- Wiieeersz <*> Ukojenie
- Wiieeersz <*> Pieśń do Smartfona – Wiiieeersz • WII
- Wiiieeersz <*> Majowa Kołysenka – Wiieeersz • WIII
- Wiieeersz→LBnR↔105↔W cieniu spontanu
- Wiieeersz→LBnR↔106↔Babka z Piasku
- Wiiieeersz <*> Pajacyki Wiieeersz
Wiieeersz <*> Miɠotɑɳie Szɑɳs
Milknie przesypywanie okiennic,
w zamkach wyśpiewanych z milionów ziarenek.
Na plaży zasypiają strudzone okruszki dnia.
Zrobione na szaro zmierzchem,
śnią o wirującej klepsydrze, spowalnianej czasem.
A jeszcze tyle w nich niedokończoności.
Niewielkie łódki wyrzeźbione w pomarańczowym lśnieniu,
migoczą na utopionym niebie, swoje zbłąkane dna.
Wpatrzone w skrzyżowany horyzont,
poprzez przezroczyste zwierciadła,
cicho pluskają modlitwy niemych ryb,
pośród pływających otwartych brzytew.
Może ktoś niebawem, zaciśnie w dłoni,
okrwawioną ostatnią chwilę.
Wyrzeźbi bruzdy, poprzez miękką płytkość pytań,
gdzie umarły odpowiedzi.
A jeśli przywoła świt,
co opatrzy ranę pierwszym wypłynięciem.
Brzeg opustoszał. Zniknęły pozostawione ślady.
Lecz na falach serfują niezatapialne dusze.
Komentarze (25)
Zachwycające. Jeszcze wrócę później. Na razie mnie zatkało.
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor↔Dzięki:)↔Pozdrawiam?:)
Kurczę, to ja już wiem u kogo siedzi Wena!?
Wena, do domu!
Zostaw pana Dekaoska, bo i tak ślicznie pisze!
Naj naj najbardziej, to 1, 2 i ostatnia.
Pozdrawiam Dekaosie ?
Aisak↔Dzięki:)↔Biedna wena. Tak uganiana:)↔Pozdrawiam?:)
Panie kochany! Tego się nie da ogarnąć. To wymaga oderwania na części pierwsze i robierania kawałek po kawałku. Szacun, DD. "Niedokończoności" – tyle znaczeń. "Pływanie pośród otwartych brzytw" – jakie to prawdziwie. Gdzie się nie obejrzysz, tam cie jakąś bździągwa chce użreć ;) Bardzom na tak. Zdecydowanie. Pozdrowienia!
*rozerwania i rozbierania ?
Kocwiaczkowa↔Dzięki:)↔Ano tak chciałem nie wprost znaczeniowo:)↔Odczytałem z komcia Twego, tak jak poprawiłaś. Widocznie czasami zdarza się... odruchowe dopasowanie:)
↔Pozdrawiam?:)
Dawno Cię tak lirycznym nie czytałem. Pięknie lirycznym..
Piliery↔Dzięki:)↔Hmm... ze mną różnie bywa, tak po prawdzie.↔Pozdrawiam?:)
Wróciłem trochę się pozachwycać. Dekaosie kochany! Tym, i Naturalnością, pokazałeś, że należysz do najlepszych pisarzy, jakich ta mowa polska wydała. Czyż to nie wspaniałe? Taki Dekaos na jakimś portalu zamiata większość znanych i uznanych, żywych i umarłych. Nie podoba mi się, że rymu częstochowskiego nie lubi, ale Peipera też raził, więc spoko. Pomnik Ci napiszę chyba. W prozie też już pokazałeś swój genjusz.
Ukłony ?
Pobóg Welebor↔Dzięki:)↔Szczerze mówiąc nie lubię, przesadnych pochwał:))↔ale skoro to takie jeno, subiektywne odczucie... to miło mi↔Pozdrawiam?:)
Dekaos Dondi : Pewnie, że subiektywne z natury rzeczy. Teraz będę się po Tobie spodziewał nie wiadomo czego, rozumiem, że Cię to uwiera. Ale napisałem tylko prawdę, prawdę jak czuję.
Pozdrawiam ?
Okruszki zmienilabym na okruchy, zbyt poważna treść na takie zmiękczenie i bez niemych, wiadomo że ryby głosu nie mają.
Za Pilierym. 6
MartynaM↔Dzięki:)↔Twoje sugestie, są formalnie słuszne, lecz miałem pewien zamysł, używając takich właśnie sformułowań↔Pozdrawiam?:)
A może " na falach serfują niezatapialni"?
A mi właśnie te okruszki bardziej wjeżdżają na wyobraźnię niż okruchy :)
Szopciuszkowa↔Dzięki:)↔Zdrobnienie, ma tu znaczenie↔Pozdrawiam?:)
Dekaos Dondi, poczułam się, jakbym siedziała na plaży, oparta o betonowy słup falochronu i wpatrywała się w spokojne morze podczas zachodu słońca. Pomarańczowy zachód wróży bezwietrzny dzień. czerwony zaś - wietrzny. U Ciebie jest pomarańczowy. Pomarańczowe światło odbija się w drobnych falach spokojnej wody:
Niewielkie łódki wyrzeźbione w pomarańczowym lśnieniu,
migoczą na utopionym niebie, swoje zbłąkane dna.
Patrzenie na "ogrom słonej wody" i miliony drobnych blasków. i - dumanie. A dumanie o tym, co w głębi duszy.
Zmierzch? rozpadające się zamki z piasku? Tonięcie? Chwytanie się brzytwy?
Piękny wiersz, chociaż smutny. ale też z nadzieją na świt i - bezwietrzny, nie burzowy, spokojny następny dzień.
(A te brzytwy - pomarańczowe łódeczki - to jest naprawdę świetna obserwacja. Przecież te drobne falki, z których zbudowana jest powierzchnia morza, tak właśnie wyglądają.
Falki - okruszki.
Morze - chleb.
Migotanie szans jak migotanie przedsionków serca.
I modlitwa w milczeniu: 'chleba naszego powszedniego...".
I w zw. z tymi słowami - ból.
TrzyCztery↔Dzięki:)↔Potrafisz rozkminić:)↔Wiele wychwyciłaś z tego co miałem na myśli.
Trop na pewno właściwy, ale lepiej za dużo nie tłumaczyć, by dać szansę, na dowolną interpretacje.
A poza tym nie zawsze, słowo pisane, wychwyci wszystkie niuanse.
Czasami człek pisze na "czuja"?
Ryby mają głos!
Nie ma chyba osoby, która nie słyszała popularnego powiedzenia, że dzieci i ryby głosu nie mają. Właśnie zyskaliśmy kolejne potwierdzenie, że jest ono nie tylko szkodliwe dla rozwoju młodego człowieka, któremu odbiera się prawo wyrażania własnej opinii, ale i... mocno nieprawdziwe w kontekście ryb.
Czytaj więcej na https://geekweek.interia.pl/przyroda/news-to-juz-pewne-wiekszosc-ryb-ma-glos-i-aktywnie-z-niego-korzys,nId,5803276#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
"Na plaży zasypiają strudzone okruszki dnia.
Zrobione na szaro zmierzchem,
śnią o wirującej klepsydrze, spowalnianej czasem."
Dzień zrobiony na szaro, zastosowałeś bardzo ciekawą grę słów, podobuje ??
Szpilko↔Dzięki:)↔Właśnie. Tu słowo: nieme, ma trochę inne znaczenie.
Czasami jakaś gra słów, się przydarzy↔Pozdrawiam?:)
Czytając, można zupełnie odlecieć w myślach do tej samej krainy, w której dzieje się akcja snów, albo do bardzo podobnej krainy. Co do tego, to nie jestem pewien. Ale jestem pewien, że ten niezwykły utwór brzmi jak wyżyny wyobraźni pięknej, eleganckiej, chociaż zakończenie zaskakuje mrocznymi tonami, niczym burzowe chmury i wiatr, mające wkrótce zastąpić w jakimś miejscu słoneczną pogodę, podczas gdy aktualnie trwa lato. ?
5, pozdrawiam ??
Piotrek P.1988↔Dzięki za poetycki komć. Przy Twoich, też można odlecieć, do innych światów
Pozdrawiam?:)
Wybitne. Jestem na plaży i podziwiał ten zachód ?
Poncki↔Dzięki:)↔No nie wiem, czy aż taki wybitne:))↔ Rzecz gustu↔Pozdrawiam?:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania