Pokaż listęUkryj listę

Opoww *** O Kruku i Gałkach Ocznych

Co za pyszna gałka oczna – myślokruczy stary Kruk, siedząc na zwłokach nieżywego trupa. Wydziobuje z oczodołu smaczny przysmak, przez co wielki dziób, ma błyszczący i wilgotny. Niczym w lusterku, widać w nim część lasu. Szybujący zapach, maluje całunem słodkawej woni, czarne, pobrudzone skrzydła. Musi co chwila je rozkładać, by utrzymać równowagę na śliskiej powierzchni. Zwłoki są nagie, a słońce wymiotuje żarem, co jeszcze bardziej uwydatnia sytuację cuchnienia. Właśnie pragnie wydłubać drugą, mniam mniam gałkę, gdy nagle czuje za ogonem jakiś ruch.

 

Po chwili stoi dziób w dziób, naprzeciw kochanej, wiecznie kraczącej, leciwej: Kruczycy.

 

–– Mówię ci stary, przestań wtranżalać te obleśne gałki. Może jedna ci nie zaszkodzi, ale ty jak widzę, robisz przymiarkę do drugiej. Czy wiesz, że…

–– Nie. Nie wiem, że. Ciągle tylko kraczesz i jeszcze w końcu coś wykraczesz.

–– Żebyś wiedział, że wykraczę. Czy wiesz, że...

–– … że lepiej powydłubuj flaczki z brzucha. Zjemy jako deser. Zamiast wiecznie zrzędzić, jak stare czarne ptaszysko.

–– A ty to niby kto? Biały łabędź. Słuchaj co do ciebie mówię, bo dziobem przywalę w twój.

–– No dobra. Krakaj i później zrób przerwę, bym mógł spokojnie dokończyć, com zaczął.

–– Czy wiesz, że… co, nie przerwałeś?

–– Nie.

–– Stara wiedźma zaczarowała te trupy. Tak sobie, bez przyczyny. Z tego co mi wiadomo, kto nimi nakarmi swoje trzewia, to zgłupieje i licho co jeszcze. Dotarło?

–– Zgłupieje powiadasz? Przecież tyle razy dawałaś…

–– … nie aż tyle. Pochlebiasz sobie.

–– … mi do zrozumienia, że już nie mogę więcej zgłupieć.

–– Żartowałam chyba.

–– Oczywiście – zakrakał Kruk, wcinając drugą gałkę.

 

Trochę czasu minęło. Nastała zima. Nie mroźna co prawda, lecz o jadło było coraz trudniej. Dla jeszcze starszego kruka, też. Aż pewnego razu, gdy szybował wśród drzew, zauważył w śniegu coś żółtego. Kawałek sera. Nie kruczomyśląc, złapał go w dziób i poleciał z nim na gałąź drzewa. Trudno powiedzieć, dlaczego nie zjadł na miejscu.

   

Właśnie trzyma posiłek w dziobie, gdy nagle widzi i słyszy Lisa, stojącego blisko pnia. A potok słów jego, napawa dumą siedzącego na gałęzi. Wreszcie ktoś docenia przedni talent.

  

–– Kochany kruku. Zapewne ślicznie śpiewasz. Coś o tym wróble pokracznie ćwierkały. Zaśpiewaj specjalnie dla mnie. Pokornie cię proszę, jako dozgonny wielbiciel twoich śpiewnych możliwości. Rozpowiem na cały las o znamienitym koncercie i za chwilę przybiegną zewsząd tłumy zwierząt. Wszystkie rozdziawią pyski z podziwu. Klaskać będą na całe knieje, a twoja sława już nigdy nie przeminie, choćbyś zdechł.

   

Słysząc takie pochlebstwa, pochlebiony otwiera dziób.

W czasie spadania sera, siada przy starym kruku stara kruczyca.

 

–– A nie mówiłam, że rozum stracisz, głupku jeden. Widzisz lisa?

–– No nie.

–– A ser.

–– Też nie.

–– No właśnie. Na cholerę dziób otwierałeś, kra?

–– Bom zgłupiał.

–– Święta prawda… kurczę, co z tobą? Nie tylko zgłupiałeś. Ile trupom tych gałek wyżarłeś?

   

 

***

Epilog.

 

Krukowi przez głupotę i zmartwienie, normalnie pióra opadają.

Jest goły.

Skrzydła, głowę, nogi, dziób, chłonie tułów.

Coś tam słychać w środku.

Jakby maszynkę do mielenia wszystkiego.

Ptak zmienia kształt.

Jest prostokątną, zafoliowaną paczką mięsną.

Filetem z kruka.

Lis w tym czasie powraca.

Ma przed nosem danie obiadowe.

Gdy je zjada, zamienia się w rozkładające,

trochę jeszcze żywe zwłoki.

Słyszy szum skrzydeł.

Po chwili widzi ostry dziób blisko oka.

------------------------------------------

  

W tekście zamieściłem motyw z bajki↔I.Krasickiego↔”Kruk i Lis”

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Piotrek P. 1988 3 miesiące temu
    Oryginalna i kapitalna przeróbka legendarnej opowiastki. Myślę, że ptak pojawiający się na końcu, to Kruczyca. 5, pozdrawiam :-)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Też tak myślę, że to ona. Zemsta, która może mieć konsekwencje:)↔Pozdrawiam:)
  • Liv12365 3 miesiące temu
    Tak mi się wydawało, że motyw znajomy. ^^
    Świetne, takie niejednoznaczne.

    Pozdrawiam :3
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Liv12365↔Dzięki:)↔O tego motywu, napadł mnie pomysł:)↔Pozdrawiam:)
  • Baba Szora 3 miesiące temu
    Przeczytałam i ... galki oczne przednie w smaku zapewne muszą być...a i czlowiek tez zwierze, zre wszystko wiedzac, ze sklerozy sie nabawi, a tluszcz zaleje zyly ;-)
    Pozdrawiam,
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Baba Szora↔Dzięki:)↔A zatem smacznego życzę, skoro tak. Byle nie moje:))
    P.S↔A z "Tkaczką" co?
  • Baba Szora 3 miesiące temu
    Dekaos Dondi Się tka... ;-)
  • Marian 3 miesiące temu
    A kruk bajki Krasickiego nie czytał i dlatego dał d... z tym serem.
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Marianie↔Dzięki:)↔Takie bywają skutki nie czytania bajek:)↔Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania